Strona główna | Wydanie Drukowane
Rok wydania: Numer:
‹‹‹ poprzednia123456789101112następna ›››
DACHY 3017/3
Szanowni Państwo

W marcowych DACHACH prezentujemy dwa dachy. Oba pokryte dachówką ceramiczną w zbliżonej tonacji kolorystycznej. I tu podobieństwa się kończą. Na jednym leży karpiówka – wygląda on bardzo malowniczo, jest barokowo „rozbuchany”, pełen komplikacji, z licznymi detalami bez większego znaczenia funkcjonalnego. Drugi z kolei jest przeciwieństwem pierwszego: ascetyczny, dwuspadowy, pokryty dachówką zakładkową, której fale są właściwie jedynym elementem urozmaicającym połacie. Każda z realizacji wymagała od wykonawców dużo precyzji i znajomości fachu i każda z nich znalazła swoich amatorów. I jest to najzupełniej normalne, ponieważ każdy z dachów urzeka czym innym.

Zapraszam do lektury!


Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
DACHY 2017/2
Szanowni Państwo

Dekarze często narzekają na projekty. Że niedopracowane, że niedokładne, że nie uwzględniają wszystkich detali, że wykonawcy muszą zajmować się tym, za co im się nie płaci… Projektanci albo nie umieją planować pewnych istotnych szczegółów dachu, albo świadomie je omijają (czego przyczyna jest właściwie ta sama), albo nie zdają sobie sprawy ze stopnia ich skomplikowania i znaczenia dla całego obiektu.

Błędy w dokumentacji projektowej dachu odkrywają głównie dekarze – osoby najlepiej obeznane z tą tak istotną częścią budowli. Według przepisów prawa błąd taki powinien zostać  pisemnie zgłoszony kierownikowi budowy i inwestorowi, ale oznacza to stratę czasu dla wszystkich, więc tak dzieje się niezwykle rzadko. Błąd projektanta naprawia więc samodzielnie doświadczony wykonawca. I mimo braku teoretycznych podstaw, robi to prawidłowo. Ostatecznie zadowoleni są wszyscy, tylko czy cały proces przebiegł prawidłowo?
   
Zapraszam do lektury!


Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
DACHY 2017/1
Szanowni Państwo

Nie wszystko, co stare, jest nieprzydatne. Dowodem niech będą trzy artykuły z aktualnego wydania DACHÓW. Pierwszy z nich prezentuje dach pokryty w technologii znanej od lat. Jak się okazuje, w kryciu blachą płaską nic lepszego od rąbka stojącego nie wymyślono.

Kolejny przykład to ekspertyza prawie 150-letniego kościoła. Jego drewniana więźba nie budzi zastrzeżeń, została postawiona fachowo i ze zdrowego materiału. Efekt możemy podziwiać do dziś.

I ostatni dowód na przydatność starego to artykuł naszej długoletniej autorki, która przedstawia stare dachy, pokryte zabytkowymi niemal dachówkami czy łupkiem. Kunszt starych mistrzów pozwala przypuszczać, że dzisiaj, gdy obserwować można powrót do solidnej ręcznej roboty, dali by sobie radę.

Zapraszam do lektury


Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
DACHY 2016/12

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
wszystkim naszym Czytelnikom i Sympatykom
życzymy ciepła w sercu i w domu, smacznej
kolacji wigilijnej  i rodzinnego kolędowania.
Niech w Nowym Roku przydarzy się Wam wszystko, co najlepsze.
DACHY 2016/11
Szanowni Państwo

W budownictwie ochrona przed naturą sprowadza się do zabezpieczania obiektów budowlanych przed wodą w różnej postaci. Robimy wszystko, aby tylko w domach nie pojawiła się rosa, deszcz, śnieg. Sposobów na to jest wiele. Ale i tak nie są one do końca skuteczne. Nawet jeśli zastosuje się wszystkie niezbędne i przewidziane w projekcie warstwy (co wcale nie jest oczywistością) i starannie je zamontuje, to nie ma pewności, że we wnętrzu nie pojawi się wilgoć.

Materiałem wymagającym najwyższej dokładności w montażu jest paroizolacja. Wystarczy mały otworek, nieprecyzyjne doklejenie do ściany czy belki i już para wodna może wnikać do wnętrza dachu, mocząc ocieplenie. Niby po zewnętrznej stronie współczesne dachy mają zainstalowane membrany paroprzepuszczalne, ale nie działają one na zasadzie włącz-wyłącz – nie „uruchamiają się” momentalnie i potrzeba jednak pewnego czasu, aby zaczęły funkcjonować. Przed naturą nie ma więc chyba ucieczki… Ale chronić się przed niekorzystnymi zjawiskami można i trzeba. Pytaniem pozostaje tylko, z jaką skutecznością.

Zapraszam do lektury!


Piotr Rożnowicz
Redaktor naczelny
DACHY 2016/10
Szanowni Państwo

Drewno – surowiec tak naturalny, jak tylko można sobie to wyobrazić. A mimo braku wszelkich obcych ingerencji w jego strukturę jest to materiał niezwykle wytrzymały. Lecz nie każda deska i nie każda belka ma cechy predestynujące je do zastosowanie w dachu. Warunkiem jest tu ocena i odpowiednie wysortowanie przydatnych elementów. Jak się okazuje, w Polsce mamy z tym kłopot. Bardzo niewielu dostawców sprzedaje sortowaną tarcicę. Większość nie zwraca uwagi na wymagania zapisane w projekcie i dostarcza na budowę drewno „jak leci”. A potem zimą dach trzeszczy, krokwie uginają się pod naporem śniegu o kilka centymetrów… Inwestor zaś z niepokojem patrzy i boi się… Polecam artykuł na str. 14 niniejszego wydania DACHÓW, w którym poruszane jest zagadnienie oceny drewna konstrukcyjnego.

Tadeusz Bąk
Dyrektor wydawnictwa
‹‹‹ poprzednia123456789101112następna ›››
TEMAT MIESIĄCA
Łupek - ozdobna oprawa otworów okiennych

W odległych czasach największym szacunkiem cieszyli się ludzie starsi, tzw. starszyzna plemienna, prezentująca doświadczenie i wiedzę. Dzisiaj, w dobie kultu młodości, jest wręcz odwrotnie – brakuje szacunku dla umiejętności i wiedzy ludzi starszych. Jeszcze pół wieku temu we wszystkich zawodach związanych z budownictwem liczyło się przede wszystkim doświadczenie zawodowe nabyte latami praktyki. Każdy dobry rzemieślnik, budowniczy starał się pozyskiwać klientów, wykazując się przede wszystkim dobrze wykonanym dziełem, a o jego kunszcie świadczyły detale, które wypracowywał latami pracy. Podobnie było w zawodzie dekarza. Czytaj więcej