Strona główna | TechnikaPriorytet: jakość dachu

Priorytet: jakość dachu

Już od jakiegoś czasu z przyjemnością można zauważyć, że coraz więcej inwestorów jest świadomych tego, że za wysoką jakość, dobrą pracę i porządne materiały trzeba zapłacić. Oszczędzać można na czym innym, ale nie na dachu wymarzonego domu. Tak też postąpił inwestor opisywanej realizacji. Priorytetem dla niego była jakość – wykonawstwa i materiału.

Wszystko zaplanowane: lokalizacja, materiały, dekarz

Inwestycja to dom jednorodzinny w pobliżu Torunia, w malowniczej okolicy rzeki Drwęcy. Budujący dom uważnie wybrał lokalizację działki, dokładnie przemyślał projekt, starannie wytypował dekarza do wykonania dachu.


Typowanie fachowca od dachu polegało przede wszystkim na oglądaniu jego wcześniejszych realizacji i rozmowach z inwestorami. Żaden z nich nie powiedział na dekarza złego słowa. I nie były to pochwały grzecznościowe, ponieważ dekarz krył kilka dachów dla członków rodziny inwestora. Pora więc zdradzić, kto cieszy się tak doskonałą opinią – to firma Usługi Budowlane Łukasz Mroczka.

Łukasz Mroczka pochodzi z Olsztyna, do Torunia przeniósł się kilka lat temu. Wszystkie zbudowane przez niego dachy mają nienaganny wygląd, są w pełni funkcjonalne i po dziś dzień nie były ani razu reklamowane. Czynniki te utwierdziły inwestora w wyborze.


Liczne elementy na dachu sprawiły, że okazał się pracochłonny w wykonaniu


Więźba do poprawki
Konstrukcja dachu została wykonana przez firmowego cieślę. Przydała się jego wiedza i praktyczne umiejętności, ponieważ projekt, mimo że w zasadzie poprawny, to był mało szczegółowy. Brakowało w nim zestawienia elementów więźby dachowej (przekrojów elementów konstrukcji), nie uwzględniono także montażu okien połaciowych, co oznaczało, że cieśla musiał wykonać dodatkową pracę i niektóre detale wykonał tylko polegając na własnej wyobraźni przestrzennej. Posiadane doświadczenie sprawiło, że dach został wykonany zgodnie ze sztuką w najdrobniejszych szczegółach.

Konstrukcja nośna ma charakter więźby krokwiowo-płatwiowej na słupach. Wymiary krokwi to 8 × 18 cm, murłat 14 × 14 cm, co przy nadzwyczaj lekkiej wadze dachówki Meyer-Holsen model Ravensberger (32 kg/m2) gwarantuje wysoką stabilność i trwałość konstrukcji. Dodatkowo cała konstrukcja montowana była wkrętami Spax.


Dach jest utrzymany w konsekwentnej ciemnej kolorystyce. Inwestora wprost uwiodło połączenie grafitowej angoby smukłych dachówek Ravensberger oraz blachy cynkowo-tytanowej


Detale
Dach nie należał do skomplikowanych, lecz z uwagi na dużą ilość znajdujących się na nim elementów był dość pracochłonny. Sporo tu lukarn, obniżonych koszy, wymagających licznych obróbek blacharskich, lutowania itp. Na dachu wyróżniają się cztery jaskółki. Konstrukcja komina zwraca na siebie uwagę dwufunkcyjnością – jest to grill i kominek w jednym.

Dużo tu elementów doświetlających użytkowe poddasze (wszystkie produkcji Velux): podwójne okno kolankowe, okno balkonowe Cabrio, świetliki tunelowe TWR, okna dachowe GPL. Ponadto na dachu znalazły się także solarne rolety zewnętrzne do okien dachowych i system solarny. Wszystkie te elementy wymagały zdolności przewidywania na poziomie więźby, gdyż projekt ich nie uwzględniał.


Na dachu są cztery takie lukarny


Powierzchnia dachu wynosi 313 m2. Dach pokryto dokładnie 3835 dachówkami i 198 gąsiorami, zastosowano też 41 dachówek szczytowych, 3 trójniki, 9 gąsiorów początkowych, 467 okapowych płytek ceramicznych, 420 m2 membrany Delta-Vitaxx, 4 m2 folii Delta-Trela (pod kosz), 50 arkuszy blachy Rheinzink, 68 mb rynny i 104 rynhaki w koszulkach.


Obróbka komina

Materiały najwyższej jakości
Inwestor w uwagach przy wyborze materiałów zaznaczył że jakość dachu jest dla niego priorytetem, cena jest drugorzędnym czynnikiem. Grafitowa angoba ceramicznej dachówki Ravensberger produkcji Meyer-Holsen idealnie pasowała do jego wyobrażeń i gustu, istotną rolę odegrała też niska waga i filigranowy, delikatny wygląd. Niemniej ważna była gwarancja na produkt – ponieważ inwestor budował „dla swoich wnuków”, z dobrych materiałów, to chciał, aby zarówno dostawca dachówki był wiarygodny, jaki żeby sam wyrób miał jak najdłuższą gwarancję. Optymalna okazała się oferta firmy Em3dach s.c. Jeśli chodzi o wybór okien dachowych, to dekarz razem inwestorem i przedstawicielem Veluxa, z projektem w ręku dyskutowali o najlepszym rozwiązaniu kwestii światła na poddaszu. Wybór padł na okna kolankowe, okno balkonowe, świetliki tunelowe i rolety zewnętrzne solarne. Ważnym elementem podkreślanym przez wykonawcę był wybór foli wstępnego krycia: wytrzymałej i odpowiednio paroprzepuszczalnej. Wymagania spełniła membrana Delta-Vitaxx firmy Dörken.


Patent dekarza: umiejętne połączenie płytek okapowych i blachy. Inwestor był pod wrażeniem


Dekarski patent widziany z boku



Deska widziana od spodu

Dach jest odwadniany przez cynkowo-tytanowe rynny Rheizink w kolorze szaroniebieskiej patyny. Także i w tym przypadku idealnie zgrały się ze sobą jakość i estetyczne gusta inwestora. Odcinki rynien były lutowane na budowie; dekarz zadał sobie trudu i miejsca lutowania ukrył pod rynhakami. Z dołu wygląda to tak, jakby rynna była wykonana z jednego, ciągłego kawałka blachy.


Kosz, grzbiet – wszystko jak pod linijkę


Na pierwszym planie okno balkonowe, za nim okno kolankowe – nieuwzględnione w projekcie

Patent dekarza
Uwagę zwraca autorskie rozwiązanie obróbki deski czołowej i wiatrownic. Łukasz Mroczka użył tu płytek ceramicznych o wymiarach 17,5 × 26 cm. Standardowo układa się ją z zakładem. Natomiast w tym przypadku dekarz wymyślił niepowtarzalne rozwiązanie w postaci wstawek z blachy cynkowo-tytanowej. Nie dość, że wygląda to znacznie ładniej (wręcz ozdobnie), to i szczelność takiej wersji jest wyższa niż w przypadku układania na zakład.


To wygląda wręcz jak ozdoba, a nie funkcjonalny element

Inwestor aktywnie uczestniczył w budowie dachu, większych problemów jednak nie sprawiał. Raz wybrawszy dekarza, polegał na jego umiejętnościach i wiedzy. Szczególnie zadowolony był ze wspomnianej wcześniej deski czołowej i wiatrownicy; docenił też doradztwo przedstawiciela Veluxa, dzięki któremu poddasze jest doskonale doświetlone (świetnym pomysłem było zwłaszcza zastosowanie świetlików tunelowych).

Wraz ze stawianiem więźby realizacja dachu trwała ok. 3 miesięcy, co nie było długim okresem, zważywszy na fakt, że projekt wymagał ingerencji.

Odbiór odbył się bez żadnych zastrzeżeń. Łukasz Mroczka zyskał jeszcze jeden referencyjny obiekt i wdzięcznego inwestora, który z pewnością zarekomenduje go wszystkim budującym swój dom.

Źródło: Dachy, nr 12 (144) 2011
DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się