Strona główna | TechnikaDach na półokrągło

Dach na półokrągło

Blacharstwo to jedna z tych dziedzin budownictwa, która wymaga od rzemieślnika szerszego spojrzenia na sposób powstawania tworu, jakim jest DOM. Umiejętność doboru naturalnych materiałów, miękkość ujęcia kształtów to cechy najlepszych architektów. Z takim  obiektem przyszło się zmierzyć ekipie blacharzy z Krakowa pod kierownictwem Rafała Wcisło. Obiekt był o tyle nietypowy, że jego przekrój przypomina grzyba.

Dom jest zlokalizowany na wzgórzu na rozległej działce

Podobny kształtem obiekt znajduje się w Singapurze. Pracownia projektowa Macieja Wiewióry z Żywca (www.wiewioragolczyk.pl) podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej i zaprojektowała obiekt, w którym podobne przekroje przenikają się pod kątem prostym. Projektanci wiedzieli, że z takim obiektem poradzą sobie tylko prawdziwi fachowcy, blacharze, a nie firmy przypadkowo zajmujące się blacharką budowlaną.


Tak wygląda więźba od wewnątrz

Sam inwestor nie mając wcześniej do czynienia z ekipą z Krakowa chciał zapoznać się z innymi ich inwestycjami w technologii rąbka. Po obejrzeniu kilku realizacji podjął rozmowy mające uszczegółowić sposób wykonywania prac, rodzaj stosowanych materiałów, terminy wykonania i sposób zapłaty. Bardzo chciał, aby jego obiekt był wykonany z najwyższą starannością, dbałością o szczegóły, a co najważniejsze – aby wszystkie materiały zewnętrzne były pochodzenia naturalnego. Z tego powodu jako pokrycie dachu wybrał blachę cynkowo-tytanową patynowaną VMZINC Quartz-Zinc®.


Wyprofilowane ocieplenie nakrokwiowe

Precyzyjna więźba
Po skrupulatnym ustaleniu wszystkich zagadnień zainteresowane strony podpisały stosowną umowę i określono termin realizacji. Zamówiona została konstrukcja dachu z drewna KVH i kilka elementów, np. płatwie pośrednie z drewna BSH. Materiały na pokrycie dachowe, tj. membranę separacyjną, systemowe haftry stałe i ruchome oraz blachę VMZINC Quartz-Zinc® dostarczył dystrybutor materiałów VMZINC firma Krak-Zinc (www.krak-zinc.pl).


Jedyne takie w Polsce – cedrowe okna dachowe Fakro

Dostarczona na budowę konstrukcja dachu została przygotowywana na obrabiarkach CNC. Taki sposób wykonania więźby dachowej pozwala na uzyskanie maksymalnej dokładności wykonanych połączeń. To z kolei przekłada się na trwałość i najwyższą precyzję wykonania konstrukcji dachowej.


Okno wśród rąbków

Inwestor czuwa
Już od samego początku prowadzonych działań inwestor bacznie przyglądał się wszystkim pracom montażowym. Montaż konstrukcji został niestety przerwany z uwagi na obfite opady śniegu. Po roztopach ekipa ponownie przystąpiła do prac i dosyć szybko uwinęła się z dokończeniem więźby. Dalsze prace wymagały już skoordynowania prac z innymi wykonawcami na budowie i – jak to często bywa – opieszałość jednych wstrzymuje prace drugim. Ze względu na to, że przy takim obiekcie wszyscy musieli zgodnie współpracować, to czasami trzeba było poczekać, aż swoje prace skończą stolarze, natomiast innym razem to kamieniarz czekał na blacharzy. Niemniej jednak wszyscy „współtwórcy” obiektu dobrze się dogadywali.


Półokrągła kalenica z pięknie wyprofilowanymi rąbkami z blachy VMZINC

Wentylacja w szczytach
Jako ocieplenie dachu projektanci przyjęli system nakrokwiowy z pianki PIR. Użyto płyt z zamkami niwelującymi powstawanie mostków termicznych. Ponieważ kalenice dachu były zaokrąglone, firma przygotowała prefabrykaty z płyt PIR, które po złożeniu i sklejeniu klejem poliuretanowym dały kształt czaszy ocieplającej najwyższą część dachu. Tak ułożone płyty zostały przytwierdzone do krokwi przy użyciu wkrętów systemowych i kontrłat o grubości 4 cm. W ten sposób powstała przestrzeń wentylacyjna dachu, której wlot znalazł się przy pasie startowym w korycie pogrążonym, a wylot… No właśnie. Tu zaczęły się pierwsze rozważania techniczno-estetyczne. Inwestor nie chciał widzieć na dachu żadnych wywietrzników umożliwiających wyprowadzenie powietrza, zgodził się na wyprowadzenie powietrza w elewacjach szczytowych dachu.


Na szczycie inwestor zażyczył sobie półokrągłych „bębnów” z blachy

Po przygotowaniu wszystkiego dach został oszalowany, a na szalunku znalazła się systemowa mata separacyjna Delta VMZINC.

Wodę z dachu odprowadzają koryta pogrążane z blachy cynkowo-tytanowej, odpowiednio zaizolowane. System odwadniający został wyposażony w system ogrzewania przeciwoblodzeniowego.


W zimowej scenerii dom wygląda jak z bajki

Cedrowe okna dachowe
Niecodzienna, zaokrąglona kalenica wymagała od blacharzy posługiwania się odpowiednimi maszynami i urządzeniami, które umożliwiły wyprofilowanie blach na rąbek w łuki. Robiono to na ziemi, aby potem przygotowane odcinki blach zamontować na dachu. Sporym wyzwaniem było obrobienie kominów, które przechodziły przez połać dachową w części łukowej dachu. Jeszcze na etapie rozmów wstępnych inwestor poprosił wykonawców o pomoc w zrealizowaniu nietypowego zamówienia. Chodziło o zamówienie okien dachowych z drewna cedrowego. Temu zadaniu sprostał jeden z największych producentów okien połaciowych, czyli Fakro. Po przeprowadzeniu stosownych prób wytrzymałościowych firma z Nowego Sącza wykonała i dostarczyła elektrycznie sterowane okna dachowe z cedru. Jak mówi Rafał Wcisło, są to prawdopodobnie jedyne okna w Polsce (a może i na świecie) z takiego surowca. Dzięki elektrycznemu sterowaniu doskonale nadają się do stosowania w miejscach, gdzie jest utrudniony dostęp do okien.


Nawet dach psiej budy jest podporządkowany ogólnej koncepcji

Najtrudniejsze jeszcze przed nimi
Połacie dachu zostały przykryte, natomiast najtrudniejsze dopiero miało się zacząć. Według projektu dach miał się kończyć półokrągłymi bębnami z blachy na krawędziach oraz w pasie okalającym koryta rynnowe. Elementy te wymagały dodatkowej konstrukcji, do której przymocowano trapezowe listwy. Przygotowane w ten sposób podłoże nadało odpowiedni kształt krawędziom dachu. Wszystkie obłe elementy blacharskie wykonano w warsztacie, a następnie dekarze montowali je na obłościach techniką „na zasuwkę”, a do blachy dachowej były mocowane na rąbek stojący. Dużo pracy wymagało wykonanie elementów szczytowych na krawędziach, ale i z tym blacharze z Krakowa poradzili sobie wyśmienicie.


Miękkie krawędzie dachu nadają ton całej inwestycji

Cały obiekt przedstawia płynną i miękką formę z wykorzystaniem możliwie jak największej ilości naturalnych materiałów. Na zakończenie prac, inwestor widząc zadowalającą go formę i wykonanie obiecał skorzystać z usług ekipy pana Rafała przy okazji ewentualnych przyszłych inwestycji.


Piotr Rożnowicz
Zdęcia: Rafał Wcisło


Źródło: Dachy, nr 2 (206) 2017
DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się
TEMAT MIESIĄCA
Termoizolacja nakrokwiowa. Ciepło, lekko, sucho

Nadzwyczaj korzystną konsekwencją zastosowania systemu nakrokwiowego jest w praktyce istotne ograniczenie, a często wręcz wykluczenie mostków termicznych w dachu, miejsc niebezpiecznych dla jego konstrukcji i bardzo niekorzystnych dla ogólnego energetycznego bilansu budynku. Czytaj więcej