Strona główna | TechnikaBlacharskie wyzwanie

Blacharskie wyzwanie

Zlecenie obejmowało początkowo wymianę skorodowanego pokrycia na hełmie wieży kościelnej. Ostatecznie remont objął nie tylko zewnętrzne warstwy, ale całą konstrukcję hełmu, który zdemontowano i zastąpiono nowym, w całości wykonanym na ziemi. Wykonawcą była rodzinna firma Usługi Blacharsko-Dekarskie Wiesława, Rafała i Konrada Wcisło z Krakowa.

Opuszczany stary hełm wieży. Z daleka blacha nie wygląda źle

Zaufanie. Tym krótkim słowem można rozpocząć wypowiedź dotyczącą naszego udziału w realizacji przedsięwzięcia, jakiego podjął się proboszcz parafii pw. św. Urbana w Paniówkach koło Gliwic. Gdy w styczniu 2016 r. zadzwonił do mnie architekt Paweł Hirsz z pracowni projektowej Hiko (www.hiko.pl) i poprosił o uczestniczenie w projekcie pod nazwą „Modernizacja wieży kościelnej wraz z remontem kopuły kościoła w Paniówkach” wiedziałem już, że czeka nas niemałe wyzwanie. Z architektem znamy się już parę ładnych lat i zrealizowaliśmy wspólnie kilka ciekawych projektów, a swoim rzetelnym podejściem do każdego zadania i problemu zbudowaliśmy mocne fundamenty zaufania do naszej firmy. To właśnie zaufanie do rzemieślników mających doświadczenie w pracy z trudnymi zadaniami sprawiło, że ksiądz postawił na nas.

Mówię „nas”, bo firma jest biznesem rodzinnym, prowadzonym przez naszego ojca Wiesława Wcisło, mającego już niemal pięćdziesięcioletnie doświadczenie w zawodzie blacharza. Firma należy do Stowarzyszenia „Małopolski Dekarz” oraz jest zrzeszona w Małopolskim Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców Budowlanych w Krakowie.


Ale z bliska jest o wiele gorzej

Wiesław swoje najlepsze cechy przekazał swoim synom – Rafałowi i Konradowi – którzy wspólnie z czterema pracownikami wykonują nietypowe zadania blacharsko–dekarskie. Ojciec niedługo przechodzi na zasłużoną emeryturę i na zakończenie swojej działalności w zawodzie przyszło mu wykonać taką małą perełkę.

Odtwarzanie oryginału
Zlecenie nie było łatwe. Z uwagi na nienajlepszy stan techniczny starej konstrukcji wieży kościelnej i mocno nadwyrężone stare pokrycie z cynku, zdecydowano się na całkowitą wymianę konstrukcji drewnianej i nową blachę cynkowo-tytanową na kopule. Obiekt znajduje się pod opieką Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który zweryfikował pierwotnie zaproponowane rozwiązanie w postaci ceramicznego pokrycia wieży z tytanowo-cynkową kopułą w układzie karo – nie wyraził na to zgody, zalecając wykonanie pokrycia w całości z blachy w oryginalnym ułożeniu.

W porozumieniu z księdzem proboszczem i konserwatorem architekt odtworzył więc pierwotny wygląd wieży. Jako materiał wybrano blachę patynowaną VMZINC Quartz-Zinc®, która najbardziej przypominała historyczne pokrycie kopuły.




Nowa kopuła została wykonana od podstaw

Płytki na zapas
Ustalenia te spowodowały przedłużenie się okresu przygotowania dokumentacji projektowej oraz ostatecznych uzgodnień z konserwatorem. Ale nie ma tego złego – pozwoliło nam to na   dobre przygotowanie się do zadania.

Odpowiednio wcześnie zamówiona tarcica z modrzewia czekała na placu kościelnym przygotowana do montażu. Blacha została dostarczona przez dystrybutora materiałów marki VMZINC, firmę Krak-Zinc (www.krak-zinc.pl), z którą od wielu lat owocnie współpracujemy.

Ponieważ posiadamy maszyny niezbędne do produkcji płytek z blachy w karo i tym podobnych, rozpoczęliśmy produkcję elementów na wykończenie kopuły, aby mieć je w pogotowiu, gdy będzie można rozpocząć właściwe prace budowlane.


Formatki zostały przygotowane z wyprzedzeniem w warsztacie

Demontaż i zdjęcie
Proboszcz chciał, aby stara kopuła w całości została zdjęta i postawiona w zagajniku koło kościoła, gdzie w przyszłości będzie pełniła funkcję letniej kaplicy. W związku z tym należało dokładnie zrewidować mocowania starej kopuły, sprawdzić w jaki sposób jest ona połączona z murami i dokonać ewentualnych wzmocnień. Po tych wszystkich operacjach mogliśmy przystąpić do demontażu i zdjęcia starej kopuły. Termin został wyznaczony na 27 września. Był to dzień bardzo udany z dwóch powodów: po pierwsze, od samego rana było niemal bezchmurnie i bezwietrznie (co nie jest bez znaczenia przy operacji na wysokości prawie 40 m), a po wtóre, cała operacja przebiegła bez jakichkolwiek problemów. Stara kopuła została odstawiona na wcześniej przygotowane miejsce, a ekipa budowlańców zaczęła prace związane z wykonaniem nowego żelbetowego wieńca oraz termomodernizacją elewacji wieży kościelnej.


Cebulasta forma nie ułatwiała pracy blacharzom

Prace naziemne
Z początkiem kolejnego tygodnia przystąpiliśmy do składania konstrukcji kopuły. Na początek należało poskręcać stalową podkonstrukcję służącą do transportu nowej kopuły. Następnie ułożyliśmy drewniane belki podwalinowe i murłaty oraz krążyny modrzewiowe, nadające kopule odwzorowany kształt. Tak przygotowana konstrukcja została zaopatrzona w pełne deskowanie. Całość podłoża z desek została zakryta matą separacyjną, na której następnie układaliśmy wykonane przez nas płytki w układzie poziomym. Naroża ośmiokątnej kopuły zostały połączone na podwójny rąbek stojący, a po obwodzie zamontowaliśmy system rynnowy, także z blachy cynkowo-tytanowej VMZINC Quartz-Zinc®. Szczególną uwagę musieliśmy zwracać na to, aby wszystkie formatki blach były dokładnie i estetycznie dopasowane do krzywizn i obłości konstrukcji, przy czym jednocześnie musiały zapewniać 100% szczelności pokrycia. Czas montażu płytek zbiegł się w czasie z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, które nieco rozchwiały harmonogram zakończenia prac. Tak wykonany „hełm” został przygotowany do podniesienia i po prawie dwóch miesiącach nowa kopuła została w całości podniesiona na wieżę. Niestety, tym razem aura niebyła już tak przychylna i w dniu, w którym umówiliśmy dźwig, od rana wiał dosyć mocny wiatr. Pierwsza próba, przeprowadzona około południa zakończyła się niepowodzeniem. Mocne podmuchy wiatru rozkołysały 6,5-tonowy hełm tak, że precyzyjne osadzenie na kotwach montażowych było niemożliwe. Pewną nadzieję dała obserwacja meteorogramów pogodowych, które pokazywały, że około godziny 16 ma być małe „okienko” ze słabszym wiatrem. I rzeczywiście. O 16.30 wieża ruszyła do góry i już po 14 minutach była osadzona na kotwach. Precyzja operatora dźwigu z firmy Sołtys i dobrze przygotowane podłoże pozwoliły na sprawny i bezpieczny montaż. Po zamontowaniu rozległy się gromkie brawa tłumnie zgromadzonych mieszkańców Paniówek. Nam pozostał jeszcze montaż krzyża wykonanego z profili nierdzewnych oraz instalacja nierdzewnego systemu odgromowego. Prace te także przebiegły sprawnie i szybko i już po dwóch godzinach od podniesienia kopuły całość była skompletowana.


Hełm na swoim miejscu

W duchu współpracy i zaufania
Kończąc relację, muszę wspomnieć o wyjątkowo dobrej atmosferze związanej z całym przedsięwzięciem, począwszy od bardzo dobrze przygotowanego projektu, skrupulatną, ale także słuchającą wszelkich sugestii panią kierownik budowy oraz księdza proboszcza, który nam zaufał. Przy okazji wykonywania kopuły i termomodernizacji wieży, ksiądz poprosił o wymianę wszystkich obróbek na elewacji wieży, tj. gzymsów, parapetów łukowych w zegarach i witrażach. Elementy te także zostały wykonane z blachy VMZINC Quartz-Zinc®.


Stare i nowe na jednym zdjęciu

Pani konserwator zabytków nie miała żadnych zastrzeżeń, a tym samym wszelkie odbiory odbyły się bezproblemowo. Całość operacji zdejmowania starej i podnoszenia nowej kopuły była skrupulatnie dokumentowana przez uczniów Technikum Budowlanego z Rudy Śląskiej, którzy wszystko dokładnie fotografowali i na podstawie zdjęć przygotują pamiątkową prezentację. Młodzi ludzie wykazywali się także sporym zainteresowaniem samą sztuką blacharską, dociekliwie dopytywali o szczegóły. Być może w przyszłości któryś z nich zechce pracować w tym pięknym, ale też trudnym zawodzie.


Rafał Wcisło
Usługi Blacharsko-Dekarskie
Kraków


Źródło: Dachy, nr 12 (204) 2016
DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się
TEMAT MIESIĄCA
Paroizolacje w stropodachach budynków mieszkalnych

Szczelna warstwa wstępnego krycia na etapie budowy, która na etapie eksploatacji budynku będzie pełnić funkcję dyfuzyjnie szczelnej warstwy zabezpieczającej termoizolację przed kondensacją wilgoci, jest podstawą do udzielenia wiarygodnej gwarancji trwałości stropodachu pełnego (niewentylowanego). Czytaj więcej