|
Nie ma dachu bez okapu. Ten fakt nie jest jednak tak oczywisty dla wielu jeszcze wykonawców. Wydawać by się mogło, że tego detalu nie można popsuć... A jednak. W artykule podstawowe informacje i rady ilustrowane zdjęciami. |
|
Szanowni Czytelnicy
W branży „dachowej” funkcjonujemy od wielu lat i wielokrotnie, zapewne podobnie jak Wy, spotykaliśmy się z przeróżną terminologią przedmiotu. Często napotykamy różne, zwłaszcza regionalne nazwy poszczególnych pokryć dachowych, elementów konstrukcyjnych i architektonicznych, narzędzi, czy w końcu czynności. Ta niezwykle barwna i ciekawa różnorodność wynika jednoznacznie z rzemieślniczych tradycji regionalnych. Pamiętać też należy, że bardzo wiele terminów napłynęło do Polski wraz z pojawianiem się i rozwojem technologii. Kierunek tego napływu można przyjąć na zachodni, wiele słów ma więc niemieckie pochodzenie. Niejednokrotnie pojawiają się także merytorycznie błędy związane z definicjami wielu pojęć. Dotyczy to zwłaszcza licznych nowych, szybko rozwijających się technologii, i wynika często z braku zrozumienia tematu. Od pewnego czasu zaczęliśmy prowadzić notatki i „zbierać słowa”. Podczas przeróżnych rozmów biznesowych, spotkań towarzyskich czy wizyt na budowach niejednokrotnie wywiązywały się interesujące dyskusje na temat technologii i rzemiosła. Również wielu kolegów odwiedzających naszą skromną firmę od czasu do czasu nieświadomie poddawanych było „próbie słowa”, albo odpowiadało na mimochodem zadane „podchwytliwe i dziwne” pytania. Wszyscy więc mają swój wkład w to małe opracowanie. Oczywiście nie obyło się bez szperania w literaturze, która niestety nie należy do obfitych, jeśli chodzi o tematykę rzemieślniczo- dekarską. Wiele haseł konsultowaliśmy z osobami bardziej kompetentnymi niż my. Zasób haseł cały czas się powiększał i... robi to nadal. Leksykon będzie się ukazywał przez cały rok 2006, w każdym wydaniu DACHÓW. Mamy nadzieję, że opracowanie to spotka się z Państwa zainteresowaniem.
mgr inż. Anna Spych mgr inż. Przemysław Spych
|
|
|
|
|
|