Strona główna | BranżaPunktem odniesienia są potrzeby naszych klientów

Punktem odniesienia są potrzeby naszych klientów

Rozmowa z Mariuszem Galoczem, Dyrektorem Zarządzającym Roto na Europę Wschodnią
Piotr Rożnowicz, DACHY: Roto należy do wielkiej trójki producentów okien dachowych. Czym firma wyróżnia się spośród innych producentów okien dachowych?

Mariusz Galocz: Potrzeby naszych klientów oraz partnerów są dla nas punktem odniesienia na każdym polu działalności. Stawiając na najwyższą jakość „German made”, nie zapominamy o tym, że w codziennym użytkowaniu okien dachowych lub pracy z tymi produktami istotne są takie wartości, jak wygoda, estetyka, funkcjonalność oraz elastyczność rozwiązań. Konstruktorzy Roto w sposób szczególny dbają o to, aby spełnić rosnące oczekiwania każdego klienta zachowując przy tym najwyższą jakość produktu. Niewątpliwie Roto wyróżnia fakt, iż użytkownicy mają dużą swobodę doboru i rozszerzania funkcji okien, nawet w trakcie ich użytkowania. Klient może po wielu latach wyregulować skrzydło okienne w każdym modelu okna Roto. Rolety zewnętrzne są tak zaprojektowane, aby ich obsługa była możliwa bez ograniczeń w każdej pozycji okna. Okno RotoQ można zamontować w bardzo krótkim czasie, dzięki technologii „na klik”. To tylko nieliczne tego typu przykłady, a mamy ich znacznie więcej.
Warto zaznaczyć, że o powodzeniu firmy w głównej mierze decyduje właściwy asortyment, dopasowany do zmieniających się potrzeb rynku. Ważne są zarówno jakość, jak i odpowiednie parametry techniczne. Nasza oferta jest w pełni dostosowana do oczekiwań prywatnego inwestora, marzącego zarówno o funkcjonalnym domu z poddaszem użytkowym, jak i takiego, który pragnie niemal przeszklonego dachu. Doskonale rozumiemy fakt, że bez względu na skalę skomplikowania projektu zagospodarowania poddasza, absolutnym minimum jest wysoka jakość produktu, solidność montażu, funkcjonalność i estetyka. Wszystko to zapewniamy każdemu klientowi.

Producenci okien dachowych coraz to prezentują innowacje: nowe pakiety szybowe, superszczelne zestawy przyłączeniowe, zdalne sterowanie oknami, czujniki deszczu… Czy w tej branży można jeszcze wymyślić coś nowego, zaskakującego?

Technologia stale się rozwija, więc jestem przekonany, że będziemy mogli obserwować wiele innowacyjnych rozwiązań w zakresie stolarki otworowej. Z naszej strony z pewnością można spodziewać się produktów, które będą zaskakiwać innowacyjnymi rozwiązaniami dopasowanymi do potrzeb i upodobań klientów oraz dekarzy. Już teraz realizujemy tę strategię, wprowadzając na rynek rodzinę okien dachowych RotoQ. Wkrótce również zaprezentujemy rozwiązanie, które z pewnością ucieszy wieloletnich użytkowników okien dachowych, którzy poważnie myślą o ich wymianie na modele najnowszej generacji.

Okna Roto niemal od zawsze były przez dekarzy uważane za szczególnie przyjazne w montażu. Czy RotoQ kontynuuje tę tradycję?

Jeśli rozpisalibyśmy przebieg montażu okna RotoQ etap po etapie, to zamknęlibyśmy go już w 12 krótkich krokach. Gdybyśmy obserwowali pracę dekarza montującego okno RotoQ z zegarkiem w ręku, całość nie zajęłaby więcej niż 20 minut. Fakty mówią same za siebie. Sposób konstrukcji okna pozwala na szybki i łatwy montaż, w pełni intuicyjny dla dekarzy. Innowacyjna technologia montażu „na klik” umożliwia bezawaryjne umieszczenie okna w dachu, nawet bez wcześniejszego szkolenia, a o poprawnym zamontowaniu informuje charakterystyczny dźwięk. Konstruktorzy usunęli wkręty z oblachowania, co przekłada się na wyjątkową szczelność oraz kolejne ułatwienie przy pracach montażowych. Ryzyko popełnienia błędu przy montażu niweluje wariant okna all inclusive – z fabrycznie zamontowanym systemem Termo WD od zewnątrz, kątownikami montażowymi i folią paroizolacyjną. Zdejmowanie i zakładanie skrzydła jest w pełni bezpieczne, a zarazem szybkie, dzięki unikalnym stopkom montażowym. Okna RotoQ posiadają też regulowany zawias, który umożliwia precyzyjne ustawienie okna po zakończeniu montażu.

Jak RotoQ zostało przyjęte na rynku? Chodzi mi tu o inwestorów – bo dekarzy z pewnością przekonała łatwość montażu?

Tylko dopasowany produkt spełniający stale rosnące wymogi rynku, wsparty profesjonalnym działem sprzedaży przygotowanym do kompleksowej obsługi klienta zarówno od strony sprzedaży, jak i wsparcia technicznego pomaga dotrzeć do klienta i budować z nim długotrwałe relacje. W Roto staramy się być blisko klienta, dlatego tak ważna jest dla nas analiza potrzeb klientów, którą regularnie prowadzimy.
Jeżeli chodzi o przyjęcie przez inwestorów okna RotoQ – możemy mówić o odczuciach i subiektywnych  opiniach – oczywiście jest to ważne, ale dla mnie o sukcesie RotoQ mówią liczby. Wyniki sprzedaży są bardzo dobre i napawają nas dużym optymizmem na przyszłość.
Ale mówiąc między nami, RotoQ zostało bardzo dobrze przyjęte przez środowisko dekarskie, jak również naszych kontrahentów. Dla nas ważny jest dekarz, jego komfort oraz czas pracy na dachu.

Czy Lubartów to jedyna fabryka koncernu, gdzie produkowane są okna RotoQ? Czy wytwarza się tu tylko okna drewniane?

Zakład produkcyjny w Lubartowie jest jedynym zakładem, który produkuje drewniane okna RotoQ. Ale ponadto wytwarzamy tu także inne okna z serii Designo, zarówno drewniane, jak i PVC oraz akcesoria do okien dachowych: rolety, żaluzje, moskitiery czy markizy. Zaopatrujemy nie tylko rynek lokalny, ale wyroby eksportujemy do Anglii, Niemiec, Francji, Włoch, Rosji, na Ukrainę, do Skandynawii i państw bałtyckich. Niektóre produkty z Lubartowa pojechały nawet do Nowej Zelandii. Chciałbym również podkreślić ogromny wkład w projektowanie i rozwój produktów zlokalizowanego m.in. w Lubartowie Działu Innowacji i Rozwoju, w którym pracują profesjonalni konstruktorzy.

Czy fabryka w pełni wykorzystuje swoje moce produkcyjne?

Nie ustajemy w kreowaniu innowacyjnych rozwiązań i staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom konsumentów – to wynik bardzo pozytywnych reakcji Europy na okna produkowane w Lubartowie. Właśnie dlatego marka pragnie jeszcze bardziej się rozwijać i wśród szerokiej oferty stale produkowanych okien proponuje także nowe linie – jak na przykład RotoQ – pierwsza propozycja z rodziny innowacyjnych okien, które stopniowo będą zasilać rynek.

Dziękuję za rozmowę.


Źródło: Dachy, nr 11 (203) 2016
DODAJ KOMENTARZ
Wymagane: Zaloguj się aby dodać komentarz > Zaloguj się
TEMAT MIESIĄCA
Pod własnym dachem

Kiedy dekarzem zostaje ktoś, kto od zawsze marzył o własnym domu, można się spodziewać, że gdy uda mu się zrealizować to marzenie, jego dach będzie dopieszczony w najdrobniejszych szczegółach. Jeśli dodatkowo człowiek ten jest pasjonatem swego fachu, jest prawie pewne, że będzie to dach niezwykły. Czytaj więcej